Pierwsza dama USA, Melania Trump, doprowadziła do zawarcia porozumienia między Rosją a Ukrainą o tymczasowym wstrzymaniu działań zbrojnych w okupowanym przez Rosję mieście Oleszki – poinformował w piątek Biały Dom. Celem jest umożliwienie dostarczenia pomocy humanitarnej oraz ewakuacji cywilów uwięzionych w pobliżu linii frontu.

Jak przekazano, lokalne zawieszenie broni ma się rozpocząć 29 października. Obie strony zgodziły się wstrzymać działania wojenne w tym położonym na południu Ukrainy mieście i wyznaczyć korytarz bezpieczeństwa dla mieszkańców, którzy będą chcieli wyjechać.

Oleszki leżą na okupowanym przez Rosjan wschodnim brzegu Dniepru, naprzeciw kontrolowanego przez Ukrainę Chersonia. Przed rozpoczęciem pełnoskalowej inwazji Rosji mieszkało tam ok. 24 tys. osób. Według szacunków Białego Domu pozostało jedynie od 1,7 tys. do 2 tys. mieszkańców, w tym około 50 dzieci.

Komunikat wydano w sytuacji pogłębiającego się kryzysu humanitarnego w Oleszkach. Mieszkańcy zmagają się tam z poważnymi niedoborami żywności, czystej wody i leków, a próby ucieczki narażają cywilów na miny i ataki dronów.

W ekskluzywnej rozmowie z Euronews 13 października Tetiana Hasanenko, szefowa wojskowej administracji miasta Oleszki, opisywała miasto zrujnowane przez ponad cztery lata rosyjskiej okupacji.

„Miasto jest praktycznie zniszczone” – mówiła. „Nie ma prawie ani jednego budynku, który nie został uszkodzony”.

Hasanenko szacowała, że w Oleszkach pozostało około 2 tys. osób, w tym 35 dzieci, które – jak podkreślała – nie były w stanie wyjechać.

Opisywała mieszkańców, którzy przeżywają na jednym posiłku dziennie, czasem składającym się jedynie z kilku łyżek kaszy, a inni są zmuszeni jeść chwasty.